Dziewczyna dziewczyny lesbijki

Słownik psychoprawicy: "H jak homokomando"

2018.12.30 00:42 schizoafekt Słownik psychoprawicy: "H jak homokomando"

Pierwszy raz o homokomandach przeczytałem w 2007 roku w komentarzu na jakimś portalu typu WP, Onet, czy czymś takim. Sztab lewaków w Berlinie rzekomo miał wyszukiwać komentarze na polskich portalach i siać pod nimi homopropagandę. Nie uwierzyłem. Wrzesień 2007 rok. Zamknięte forum Schizofrenia.info założyłem konto specjalnie by zadać pytanie "czy istnieją urojenia, co do których chory jest świadomy, że są urojeniami" tyle mógł zobaczyć niezalogowany uczestnik. Zalogowany mógł przeczytać dokładniejszy opis przypadku, mężczyzna w trakcie rozwoju choroby stwierdził, że jest gejem, ale jednocześnie wie, że nim nie jest. Parę odpowiedzi merytorycznych, trochę homofobicznych ataków w stronę OPa i wtedy pojawia się on. Użytkownik, który stworzył konto specjalnie w celu napisania "Jesteś homofobem i dlatego nie podoba ci się perspektywa bycia gejem. Homofobia to choroba psychiczna". O jak pięknie i merytorycznie - męczy cię coś, czego jeszcze nie potrafisz gatunkowo nazwać (a będzie nazwane przez lekarza ambitendencją jako podstawa błędnej diagnozy spier###li ci życie), a dowiadujesz się, że nienawidzisz gejów. To nie koniec, bo inny użytkownik stwierdza, że homoseksualizm to choroba. Na to odpowiada lesbijka, że homofobia to choroba, ona jest chora bo ma urojenia prześladowcze. Ktoś wrażliwy pochyliłby się, czy antyhomoseksualna propaganda tamtych czasów (ten gorszy kaczyński - bo jaro uchodził za bardziej gayfriendly od brata - wygłosił to popaprane orędzie o zagrożeniu dla cywilizacji ze strony gejów), nie miała wpływu na rozwój lęków u tej dziewczyny, że ktoś chce ją skrzywdzić. Nie lewak z homokomanda - bo oto pojawił się drugi nowy użytkownik po to, by napisać, że chorzy psychicznie nie zasługują na tolerancję, bo jeden chory napisał, że homoseksualizm to choroba. Jestem na polska, więc upośledzonym lewakom wyjaśnię co się odje#ało: lewak broniąc rzekomo homoseksualistów stwierdził, że lesbijka nie zasługuje na żadną tolerancję, bo ktoś ją obraził za to, że jest lesbijką. Piękne prawda? Ja już porzuciłem nadzieję, że uda mi się poznać nazwę objawu, który mnie niepokoi, więc tylko drążyłem temat tolerancji, więc pierwszy przedstawiciel homokomanda widząc co się właśnie stało (m.in. że skrzywdzili już i tak skrzywdzoną przez chorobę dziewczynę) przyznał że nie jestem homofobem i mam prawo obawiać się i czuć źle z powodu moich objawów. Więcej tematu tego niby homoseksualnego czegoś nie poruszyłem do 2010 (wtedy to już bardziej przypominało zwykłe lekkie skłonności, więc przestałem się tym przejmować bardziej niż zaburzeniami tożsamości płciowej, ot były bo były, tylko że te drugie pojawiły się "naturalnie" i stopniowo narastały, podejrzenia o homoseksualizm pojawiły się nagle w jednym momencie razem z resztą syfu). Ok, raz jeszcze poruszyłem wątek na forum dotyczącym depresji. Facet miał problem. Poważna depresja, ale i kochana i kochająca dziewczyna i pojawiły się sny erotyczne z kolegą. Co robić? Powiedzieć jej i rozstać się? Nim napisałem mu, że nic, że mam tak samo, że przecież nic złego dziewczynie którą kocha nie zrobił, a jak ją kocha to ją kocha i ch##j mają do tego sny - pojawiło się homokomando w ilości trzech osób, przekonujących go że jest gejem, musi to zaakceptować, że krzywdzi swoją dziewczynę i siebie. Uspokoiłem go, żeby ich nie słuchał i chłop odczuł prawdziwą ulgę.
A jak to wygląda dzisiaj? Lesbijka dostaje rolę lesbijki w amerykańskim serialu. Banda popieprzonych lewaków postanawia ją zniszczyć, bo jest za mało homoseksualna cokolwiek to oznacza. Ja krytykuję tę postawęna polska i też lewacy wylewają na mnie wiadro pomyj dokładnie za obronę lesbijki przed atakami z powodu jej orientancji. A potem wsiadam w kajak i chillując czytam żale homoseksualnej koleżanki, że jej powieść jest według jakiejś lewackiej recenzentki "gównem niegodnym lesbijki, skierowanym w stronę śliniących się podstarzałych samców". Odpisałem jej tylko "p##l lewacką zdzirę". Przyznała mi rację :) Śmieszne jest to, że pomimo iż w życiu gorzej oberwało mi się od prawaków to jednak lewakami bardziej gardzę - dokładnie z powodu ich realnej homofobii :*
submitted by schizoafekt to Polska [link] [comments]